Dzik ryjący w trawniku przy ruchliwym skrzyżowaniu, zaledwie kilka metrów od przechodniów i dzieci? To obrazek, który coraz częściej można spotkać na ursynowskich osiedlach. Choć mieszkańcy alarmują służby, te nierzadko bagatelizują problem. - Z mojej perspektywy sytuacja jest kompletnie niezrozumiała – mówi pan Krzysztof, który napotkał dzika spacerującego przy Alei KEN.