Zaledwie dwa tygodnie po poprzedniej poważnej awarii, rury znów nie wytrzymały. Od późnych godzin nocnych woda nie dociera do kilkunastu budynków przy ul. Kiedacza na Ursynowie, a służby MPWiK walczą z wyciekiem. Choć za oknem mróz, eksperci nie mają wątpliwości - pogoda to tylko pretekst, a prawdziwym winowajcą jest co innego.