Miała pracować w biurze, a trafiła do piekła, z którego nie było wyjścia. 18-letnia Anastazja, zamiast zarabiać na życie w Warszawie, stała się niewolnicą w domu przy ulicy Bekasów. Jej matka, pani Tatiana, odsłania kulisy dramatu, który rozgrywał się za zamkniętymi drzwiami na pozór spokojnego osiedla. Dziewczyna była zmuszana do obsługi handlu narkotykami, zastraszana brutalnymi filmami i izolowana od świata. Kiedy wydawało się, że koszmar minął, doszło do kolejnej tragedii - wypadku radiowozu, w którym nastolatka została ciężko ranna.