Rusza coroczna kwalifikacja wojskowa. Wezwania trafią do Polaków, a ich zlekceważenie może skończyć się grzywną, a nawet interwencją policji. Sprawdzamy, kogo dokładnie to dotyczy i co grozi za niestawienie się.
W 2026 roku kwalifikacja wojskowa w całej Polsce potrwa od 2 lutego do 30 kwietnia. Za jej organizację odpowiadają wojewodowie, a terminy dla konkretnych osób wyznaczane są w obwieszczeniach i indywidualnych wezwaniach wysyłanych pocztą. W dokumencie wskazane są dokładna data, godzina oraz miejsce stawiennictwa.
Nieodebranie listu nie zwalnia z obowiązku. Liczy się również publiczne obwieszczenie – to oznacza, że „nie dostałem wezwania” nie jest skutecznym argumentem.
Obowiązek stawienia się na kwalifikację wojskową w 2026 roku dotyczy przede wszystkim:
To właśnie tu najczęściej pojawia się zaskoczenie – bo wiele osób nie spodziewa się, że kwalifikacja nadal ich dotyczy.
Ustawa o obronie Ojczyzny jasno mówi: stawiennictwo na kwalifikacji wojskowej jest obowiązkiem. Jeśli ktoś bez uzasadnionej przyczyny się nie pojawi, wójt, burmistrz lub prezydent miasta mogą nałożyć grzywnę, i to niejednorazowo – aż do momentu wykonania obowiązku.
W przepisach przewidziano także przymusowe doprowadzenie przez policję do komisji lekarskiej. To rozwiązanie stosowane w ostateczności, ale całkowicie legalne. Dodatkowo możliwa jest kara ograniczenia wolności, jeśli ktoś uporczywie uchyla się od kwalifikacji.
Informacja o uchylaniu się od kwalifikacji trafia do ewidencji wojskowej. To może wrócić po latach – np. przy próbie pracy w policji, straży pożarnej, straży granicznej czy innych służbach. Dla wielu osób to moment, w którym dawny „brak reakcji” zaczyna być realnym problemem.
Można usprawiedliwić nieobecność, ale tylko z ważnych powodów – choroba, pobyt w szpitalu, zdarzenie losowe – i trzeba to zgłosić najpóźniej w dniu wyznaczonego stawiennictwa, z dokumentami. Usprawiedliwienie nie zwalnia z kwalifikacji, a jedynie oznacza nowy termin.
Jedno warto zapamiętać: kwalifikacja wojskowa nie oznacza powołania do wojska, ale jej zlekceważenie może sprowadzić na siebie dużo poważniejsze kłopoty, niż większość się spodziewa.
Użytkownik11:20, 14.01.2026
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Latami można było nie płacić. To się właśnie kończy
Udział mieszkań lokatorskich w zasobach spółdzielni to ok. 1-5%. Było uwłaszczenie za złotówkę, większość mieszkańców przekształciła w spółdzielcze własnościowe, a reszta w odrębną własność. Ustawa dotyczy tylko niewielkiego odsetka, co niewiele zmieni,
obserwator
12:45, 2026-01-14
Rewolucja w Dolinie Służewieckiej. Nowe przejście i...
Czyli co rowerzyści nie będą wjeżdżać na skrzyżowanie z pełnego rozpędu ? Tam jest tak fajnie z górki ...
Korbol
09:47, 2026-01-14
Rewolucja w Dolinie Służewieckiej. Nowe przejście i...
Totalny *%#)!& wyssany z dupy przez lowelkowca - aktywiszcza, nazwiska nie pomnę. Obecne władze miasta są tragedią dla Warszawy,
Imieliniak
09:00, 2026-01-14
Twórca Ursynowa. "Buntowaliśmy się przeciwko systemowi"
Ciekawy artykuł i bardzo Ciekawa postać Pana Marka Budzyńskiego .Naprawdę przyszło mu zmagać się z dużymi trudnościami i kłopotami w uwczesnych głębokich czasach PRl.Mieszkam tu od lat i jestem szczęśliwy ,że tu mam rodzinę i tu żyje. Miałem przyjemność poznać i współpracować ze Śp.Proboszczem Tadeuszem Wojdatem ,który był wspaniałym człowiekiem ,który z wielką charyzmą budował tu przez lata w/w Świątynie przy Al.KEN.W tamtych czasach i wyzwaniach można śmiało powiedzieć, że ukończenie budowy tej Świątyni było dziełem życia i trwało podnad 20 lat.
Tomik
08:17, 2026-01-14