Zmarła kobieta, która przez ostatnie lata była uznawana za najstarszą żyjącą Polkę. Informację potwierdziły władze miasta Łodzi, gdzie mieszkała.
O śmierci 113-letniej Jadwigi Żak-Stewart poinformowało Miasto Łódź w oficjalnym wpisie w mediach społecznościowych.
– „Niestety, zmarła pani Jadwiga Żak - Stewart, najstarsza Polka i Łodzianka. Miała 113 lat. Rodzinie składamy kondolencje”
Informację potwierdziły także władze województwa łódzkiego.
Jadwiga Żak-Stewart urodziła się w 1912 roku w Warszawie. Po II wojnie światowej swoje życie związała z Łodzią, gdzie mieszkała przez wiele lat. W okresie stanu wojennego wyjechała do Stanów Zjednoczonych.
Osiedliła się w Indianapolis i przez długi czas pracowała w szpitalu. W USA spędziła około trzech dekad. Była dwukrotnie zamężna, z pierwszego małżeństwa miała dwóch synów. Na setne urodziny zdecydowała się wrócić do Polski.
Ostatni etap życia spędziła w domu seniora w Łodzi. Od 2023 roku była uznawana za najstarszą żyjącą osobę w Polsce. Po śmierci innych długowiecznych Polek pozostała jedyną osobą w kraju urodzoną jeszcze przed wybuchem I wojny światowej.
W zestawieniach dotyczących długowieczności osób urodzonych na terenach dzisiejszej Polski zajmowała jedno z najwyższych miejsc w historii.
Magazyn narkotyków na Ursynowie. Kilogramy mefedronu
Nooo, tutaj halabardnikom poszło całkiem nieźle. To już nie jakiś sm a rkacz z jointem albo drobny dilerzyna, podkablowany przez innego łapciucha, takiego sam jak on. Albo ćpuna na głodzie, który doniósł, bo go zatrzymali a on nie mógł sobie walnąć. Tutaj mamy poważniejszy biznes. Tyle że bezmyślnie zorganizowany. Fabryka w "domu rodzinnym"? Punkt dystrybucyjny dla dilerów w "bloku na Ursynowie"? To są metody z lat 90. I chyba o to tu chodziło. Typ pewnie wyszedł po długiej odsiadce i zorganizował sobie biznes tak, jak pamiętał. Fabryczka w piwnicy domu w jakiejś podwarszawskiej wiosze, meta w mieszkaniu w ludnej dzielnicy... No to znów "zasiądzie". I pewnie płacz ławkowo-klatkowej elity, pozbawionej ulubionego towaru, też będzie srogi.
Irfy
11:47, 2026-04-03
Radny z Ursynowa w centrum „fortepianowej afery”
Oj pan Malesza to chyba od lat radny z Ursynowa . To już jego zawód , nic więcej nie umie. A niestety tak powstają kliki. Nic dobrego nie czyni tylko pensje pobiera . No nie, dobre wrażenie robi.
Krystyna 78
11:10, 2026-04-03
Magazyn narkotyków na Ursynowie. Kilogramy mefedronu
Takie sprawy to już norma w tym slumsie zarządzanym przez orła po Collegium Humanum z partii zoofilskiej. Im odpowiada taki stan dzielnicy a właściwie slumsu w którym napady, pobicia, włamania, gwałty, handel narkotykami, prostytucja i wandalizm to codzienność. Policja robi co może ale 20 gospodarka świata nie ma etaty dla policjantów pilnujących przestrzegania prawa i porządku.
Janina Kuźluk
10:31, 2026-04-03
Radny z Ursynowa w centrum „fortepianowej afery”
A może będzie nam łatwiej żyć bez syndromu ,,dobrego człowieka,,; a nie, że jeśli to babcia / dziadek etc. to z nazwy dobry człowiek i w dodatku należy go się koniecznie słuchać? (efekt: liczne ostatnio samo/zabójstwa?)
X3
08:56, 2026-04-03
0 0
W Polsce taniej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz