Artystka zaprezentowała się w kameralnej, bardzo osobistej odsłonie, co w przypadku jej poetyckiej twórczości sprawdza się doskonale. Wokalistce na scenie towarzyszyli znakomici instrumentaliści.
Kameralny występ w formule trio, z udziałem Marcina Lamcha i Dariusza Bafeltowskiego, przeniósł publiczność w świat subtelnych, akustycznych aranżacji i intymnego klimatu.
- relacjonują organizatorzy.
Repertuar koncertu to był przekrój przez ponad cztery dekady działalności scenicznej wokalistki. Słuchacze mogli usłyszeć zarówno nastrojowe, pełne literackich odniesień ballady, jak i największe hity, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej lat 80. i 90. Nie mogło zabraknąć oczywiście kultowego, śpiewanego przez całą salę utworu „W domach z betonu nie ma wolnej miłości", poruszającej „Kołysanki dla Misiaków” czy znanych utworów „Kołysz mnie”, „Żagle tuż nad ziemią”
Wykonywane na żywo utwory przeplatane były anegdotami, wspomnieniami i życiowymi refleksjami. Ta chemia zadziałała również na Ursynowie, gdzie publiczność nagradzała muzyków długimi owacjami.
To był wieczór pełen refleksji, wspomnień i wrażliwości – muzyczna opowieść, w której folk, blues i rock spotkały się z delikatnością ballady.
- podsumowuje UCK.
::photoreport{"type":"see-button","item":"6568"}
Resztki prochu i iskra? Nieoficjalne przyczyny tragedii
Już kilkanaście sekund wdychania gazów pożarowych może doprowadzić do utraty przytomności. Poza tym pracownicy mogli natychmiast stracić przytomność lub odnieść rany uniemożliwiające ucieczkę na skutek wybuchu
ab
14:19, 2026-03-23
Resztki prochu i iskra? Nieoficjalne przyczyny tragedii
Przecież można przesłuchać dwie osoby, którym udało się wydostać ze strzelnicy podczas pożaru. Jeszcze pytanie, dlaczego pozostała czwórka nie opuściła strzelnicy, co jest konieczne, jak tylko pojawi się pożar w pomieszczeniu.
Dzik
13:05, 2026-03-23
Przestał płacić raty i ukrył auto
Nie no, bohaterowie! Nieustraszona policja, z narażeniem życia zasiadła do komputera i za pomocą "wstukiwania operacyjnego" ustaliła adres sprawcy. Następnie, w skrajnie niekomfortowych warunkach, również zagrażających życiu z powodu miejskich wykopków, podjechała pod jego dom. Wysiadła z radiowozu i unikając zmiecenia z chodnika przez nachlanych kierowców z zakazami prowadzenia pojazdów wykryła pojazd na parkingu przed domem sprawcy. Później, z pogardą dla niebezpieczeństwa, wypruła z niego straszliwe dziecięce foteliki. Brawo. Należy się medal, nominacja generalska i cały artykuł na HU.
Irfy
11:44, 2026-03-23
Ale tupet! Przyjechał na przesłuchanie pijany
Ale jak to?! Przecież są "przepisy"! A te mówią, że nie można jeździć po pijanymi i z bezterminowym zakazem prowadzenia. I co? Facet dalej radośnie jeździ po pijaku. Ale zaraz! Są jeszcze inne "przepisy", te mówiące o tym, że takim pijaczynom konfiskuje się samochód. I co? Nie zadziałały? No niesamowite... A na poważnie - cały ten system po prostu przestał działać. Jest "silny" wyłącznie wobec słabych i potulnych. Wtedy owszem, sroży się w najlepsze. Ale jak ktoś jest "silny" - czytaj dostatecznie bogaty na łapówki / dobrych adwokatów albo ma go zwyczajnie w trąbie, jak ochlapus z artykułu, to już "system" podwija ogon pod siebie i siedzi w budzie. Więc teraz co? Czekamy, aż facet kogoś zabije, jeżdżąc po pijaku a zdesperowana rodzina ofiary *%#)!& mu łeb? Wtedy pewnie "system" przycwałuje na białym koniu i uroczyście zamknie sprawców za "straszliwe morderstwo"... Szkoda gadać. Państwo z g ó w n a.
Irfy
11:35, 2026-03-23
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz