W Ursynowskim Centrum Kultury odbyło się kolejne Seminarium Ursynowskie poświęcone historii dzielnicy. Tym razem prelekcja dotyczyła ursynowskich dróg, ulic i ścieżek. Prowadząca wykład Julia Kunikowska zaprezentowała słuchaczom siatkę połączeń komunikacyjnych, która funkcjonowała jeszcze, zanim pojawili się urbaniści projektujący nowoczesne osiedla. Wykład był niezwykle interesujący!
Najstarsza z ursynowskich dróg, Nowoursynowska, to pozostałość średniowiecznego szlaku handlowego.
Biegła tędy droga z Warszawy przez Służew w kierunku przeprawy na Jeziorce, na terenie dzisiejszego Konstancina Jeziornej, aż do Czerska. A w większym wymiarze, to ten szlak był elementem średniowiecznego traktu z Francji na Ruś Kijowską
- wyjaśniała Kunikowska
Uwagę słuchaczy przykuła np. historia ulicy Rolnej. Choć obecnie kojarzona jest głównie ze Służewem i Mokotowem, prelegentka określiła ją mianem „ursynowskiej prababci”.
Rolna jest ursynowska! Pierwotnie prowadziła od Alei Wilanowskiej na południe, a w latach sześćdziesiątych przedłużono ją nawet do Lasu Kabackiego
- mówi Julia Kunikowska. Współczesna zabudowa przerwała jej ciągłość, a dawny ursynowski przebieg ul. Rolnej pokrywa się m.in. z fragmentami dzisiejszej ulicy Makolągwy.

Interesujący kontekst historyczny ma również ulica Rybałtów - kiedyś w rejonie dzisiejszych ogródków działkowych ROD Ursynów na północy dzielnicy, a dziś na Kabatach. Nazwa ta, choć brzmi dostojnie, odnosi się do dawnych wędrownych grajków, którzy w przeszłości często byli utożsamiani ze środowiskiem przestępczym.
Jeżeli ktoś mieszka na Rybałtów, to teraz może powiedzieć, że mieszka przy ulicy Rzezimieszków
- żartowała prowadząca, wskazując na etymologię włoskiego słowa „ribaldo” oznaczającego „rzezimieszka”. Uliczka ta stanowi ślad po trakcie istniejącym już w XIX wieku, który omijał łukiem Fort Służew.
Podczas prelekcji poruszono także wątek ulicy, której próżno szukać na współczesnych planach miasta - ulicy księdza Wyrębowskiego.
To postać zasłużona dla okolic, proboszcz parafii służewskiej w latach 1928-1952. Święcenia przyjął w Warszawie, po studiach w Warszawie i w Rzymie. Jest też o tyle niezwykłą postacią, że był bardzo zaangażowany w działalność społeczną, i patriotyczną, bo był m.in. radnym miasta i posłem na Sejm w II RP.
A jeżeli chodzi o pamięć samych mieszkańców Warszawy, to tak jak czytałam wspomnienia, zapisał się on przede wszystkim jako komisarz w sekcji opieki nad żołnierzem Rady Obrony Stolicy. To była sekcja, która dostarczała (w czasie Powstania Warszawskiego - dop. redakcji) zapasy różnych dóbr, różnych elementów, takie jak chociażby bieliznę, czy spodnie, bluzy, buty, żywność i zaopatrywała też gospody żołnierskie.
- wyjaśniała Kunikowska.
Jej dawnej lokalizacji należy dopatrywać się w okolicach dzisiejszej Kopy Cwila i dawnym - nieistniejącym już - przebiegu fragmentu ulicy Beli Bartoka. Ulica fizycznie w rejonie Kopy nie istnieje, ale w dokumentach urzędowych wciąż figuruje jako tzw. „śpioch”, czyli nieruchomość objęta roszczeniami reprywatyzacyjnymi, które miasto stara się uregulować. Badaczka odnalazła archiwalny artykuł, w którym wspomina się o nieruchomości przy Wyrębowskiego 1 objętej roszczeniami reprywatyzacyjnymi.

Analiza nazewnictwa wykazała silne związki dzielnicy z naturą. W latach 60. dominowały nazwy przyrodnicze, takie jak Puszczyka czy Nutki.
Może to po prostu wynikało z tego, że ta przestrzeń była bardziej przyrodnicza niż miejska
- sugeruje Kunikowska.
Na terenie Zielonego Ursynowa, a konkretnie w Pyrach, odnaleźć można natomiast wątki góralskie, czego przykładem są ulice Waksmundzka czy Magury.
Magura to słowo pochodzenia wołoskiego, które oznacza wyniosły samotny masyw górski. Można by powiedzieć, że taką magurą jest u nas Kopa Cwila
- zauważyła antropolożka.
Ulica Gąsek to nie ptasie imię, ale nazwa... grzyba. W okolicy przecież znajdują się też ulice Prawdziwka i Opieńki. Przy Gąsek znajdował się zespół przystankowy Stare Kabaty, który przestał funkcjonować w 2018 roku.
Pamiętam, to było niezwykłe wrażenie, podjechał taki króciutki, malutki autobusik, który w oknach miał firanki. Totalnie poczułam się jak na wsi
- wspominała Julia Kunikowska swoją podróż ówczesną linią 264.
Ważnym punktem wykładu była historia głównej arterii dzielnicy. Aleja Komisji Edukacji Narodowej w pierwotnych założeniach miała być znacznie potężniejsza - planowano aż osiem pasów ruchu! Ostatecznie projekt zredukowano, aby nie dzielić dzielnicy szeroką barierą komunikacyjną. Prowadząca przypomniała również czasy, gdy aleja była niepołączona i urywała się w szczerym polu.
Pierwszy fragment od Doliny Służewieckiej do Bartoka otwarto w 1976 roku, jeszcze przed oddaniem pierwszych kluczy do mieszkań. Kolejne odcinki powstawały stopniowo - fragment do Herbsta i Ciszewskiego ukończono dopiero w 1996 roku.
Poruszono także temat zmian nazw ulic w procesie dekomunizacji. Ciekawym przypadkiem jest ulica Ciszewskiego. Zamiast zmieniać nazwę, zmieniono jedynie patrona -komunistycznego działacza Józefa Feliksa Ciszewskiego zastąpił Jan Ciszewski, popularny komentator sportowy.
Dla Zarządu Dróg Miejskich koszta były mniejsze, bo w zasadzie zmieniło się tylko imię
- podsumowała prelegentka.
Kolejne spotkanie w ramach Seminarium Ursynowskiego zaplanowano na 21 lutego. Tematem dyskusji będą lata 90. XX wieku, charakteryzujące się specyficzną estetyką architektoniczną i kolorystyką elewacji.
Strażacy ratowali uwięzioną sarnę. Walczy o życie
Bluszcz jest trujący, sarny go nie jedzą !!!
Bluszcz
23:29, 2026-02-08
Oświeceniowy wizjoner przy Alei KEN. Nowa wystawa
Tzw. "Galeria przy Ratuszu" funkcjonowała od lat jeszcze za burmistrza Piotra Guziała. pokazywane w gablotach wystawy zawsze były i zawsze są świetnie merytorycznie i artystycznie opracowane i przygotowane choć o autorach nikt nie wspomina,(zdaje się , że przez zespół z Biblioteki z ul. Lachmana ) Komentarz na temat tej wystawy powinien być równie profesjonalny . Redakcja powinna poprosić o komentarz autorów , a nie Pana Klaudiusz Ostrowskiego , który widzi zaletę w darmowym całodobowym dostępie do gablot na chodniku przy ul. KEN.
ninja
22:12, 2026-02-08
Kabaty: 1000 podpisów przeciwko inwestycji Echo
Nie wyrażam zgody na zabudowę terenu na Kabatach projektami niezgodnymi z planem zagospodarowania. Pracownicy Urzędu Dzielnicy Ursynów zajrzyjcie do przepisów ... teren od ul. Wąwozowej do lasu jest wyłączony z zabudowy wysokościowcami, budynkami przemysłowymi, wielkogabarytowymi tu ma być niska zabudowa domkami jednorodzinnymi lub max 2 piętrowymi, bo teren podlega ochronie środowiska i jest w pobliżu rezerwatu przyrody !!!
Beata Kabacka
20:44, 2026-02-08
Demograficzna katastrofa. Przedszkola do zamknięcia
Ceny za wszystko są tak absurdalne że nie ma się co dziwić iż dzieci jest mniej. Będzie tylko gorzej.
RR
19:19, 2026-02-08
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz