Zamknij

Dodaj komentarz

Śrubokręt, farba i ten zapach! Multimedialny odlot na Ursynowie

Redakcja Haloursynow.pl Redakcja Haloursynow.pl 12:56, 09.01.2026 Aktualizacja: 15:43, 09.01.2026
Skomentuj UCK Alternatywy UCK Alternatywy

To nie był zwykły wernisaż, gdzie goście w ciszy sączą wino i kiwają głowami przed płótnami. Czwartkowy wieczór w UCK Alternatywy na Ursynowie przypominał raczej wejście w środek artystycznego huraganu! Przemysław Wojtaś, uzbrojony w pędzel i… śrubokręt, zabrał mieszkańców w podróż do czasów studenckiej bohemy.

Zamiast sterylnej bieli ścian - zadymiona przestrzeń i gra świateł. Zamiast klasycznej muzyki w tle - mocne uderzenie perkusji na żywo w wykonaniu Przemka Ciocha. Wystawa „20 prac po ASP” wystartowała z wysokiego C, a galeria UCK Alternatywy na jeden wieczór przestała być grzeczną salą wystawienniczą. Zamieniła się w tętniącą życiem pracownię, pełną twórczego niepokoju, szkiców i puszek z farbą.

Powrót do korzeni bez hamulców

Główny bohater zamieszania, Przemysław Wojtaś, postanowił cofnąć się o dwie dekady. Jego cykl obrazów to sentymentalny, ale i drapieżny powrót do czasów studiów na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. To były czasy, kiedy w kieszeniach hulał wiatr, ale głowa była pełna pomysłów.

Wystawa to powrót do czasów akademickich, malarstwa szalonego i nieobliczalnego 

- mówi wprost artysta.

I to szaleństwo widać na płótnach. Dwadzieścia prac powstało przy użyciu zaledwie jednego pędzla, wspomnianego śrubokręta i zwykłej farby ftalowej. Technika surowa, wręcz budowlana, ale efekt? Czysta ekspresja.

Wojtaś wspomina ten okres jako moment absolutnej wolności. - To powrót do czasów, w których nie było granic ani zahamowań. Malować! Ponad wszystko! Na wszystkim!

Multimedialna uczta na Ursynowie

Czwartkowy wernisaż otworzyli wspólnie dyrektor UCK Alternatywy, Krzysztof Czubaszek oraz sam autor. Zanim jednak goście ruszyli oglądać obrazy, zostali „zaatakowani” sztuką z każdej strony. Wydarzenie miało formę performansu. Wyświetlono film autorstwa Mikołaja Majdy, który pokazywał pogoń artysty (za czym? to już każdy musiał ocenić sam), a rytm wieczoru wybijał na bębnach Przemek Cioch.

Organizatorzy trafnie podsumowali ten klimat.

Dzisiejszy wernisaż był podróżą w czasie. Nie do konkretnego miejsca, lecz do stanu umysłu – pełnego energii, odwagi i twórczego niepokoju.

- podsumowało Ursynowskie Centrum Kultury.

Zobacz, zanim wyjadą do Gdańska

Jeśli przegapiliście otwarcie, nic straconego, choć ominął was perkusyjny live act. Sama wystawa, będąca „wizualno-dźwiękowym portretem umysłu młodego studenta”, dostępna jest dla zwiedzających do 1 lutego 2026 roku. Warto się pospieszyć, bo ursynowska ekspozycja to tylko pierwszy przystanek. Już w lutym te surowe, ftalowe formy pojadą na północ, by zawisnąć w gdańskiej Boukoffa Gallery. Galeria czynna od rana do wieczora w UCK przy ul. Gandhi 9 (przy stacji metra Imielin). Wstęp wolny.

[FOTORELACJA]6517[/FOTORELACJA]

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%