Zamiast sterylnej bieli ścian - zadymiona przestrzeń i gra świateł. Zamiast klasycznej muzyki w tle - mocne uderzenie perkusji na żywo w wykonaniu Przemka Ciocha. Wystawa „20 prac po ASP” wystartowała z wysokiego C, a galeria UCK Alternatywy na jeden wieczór przestała być grzeczną salą wystawienniczą. Zamieniła się w tętniącą życiem pracownię, pełną twórczego niepokoju, szkiców i puszek z farbą.
Główny bohater zamieszania, Przemysław Wojtaś, postanowił cofnąć się o dwie dekady. Jego cykl obrazów to sentymentalny, ale i drapieżny powrót do czasów studiów na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. To były czasy, kiedy w kieszeniach hulał wiatr, ale głowa była pełna pomysłów.
Wystawa to powrót do czasów akademickich, malarstwa szalonego i nieobliczalnego
- mówi wprost artysta.
I to szaleństwo widać na płótnach. Dwadzieścia prac powstało przy użyciu zaledwie jednego pędzla, wspomnianego śrubokręta i zwykłej farby ftalowej. Technika surowa, wręcz budowlana, ale efekt? Czysta ekspresja.
Wojtaś wspomina ten okres jako moment absolutnej wolności. - To powrót do czasów, w których nie było granic ani zahamowań. Malować! Ponad wszystko! Na wszystkim!
Czwartkowy wernisaż otworzyli wspólnie dyrektor UCK Alternatywy, Krzysztof Czubaszek oraz sam autor. Zanim jednak goście ruszyli oglądać obrazy, zostali „zaatakowani” sztuką z każdej strony. Wydarzenie miało formę performansu. Wyświetlono film autorstwa Mikołaja Majdy, który pokazywał pogoń artysty (za czym? to już każdy musiał ocenić sam), a rytm wieczoru wybijał na bębnach Przemek Cioch.
Organizatorzy trafnie podsumowali ten klimat.
Dzisiejszy wernisaż był podróżą w czasie. Nie do konkretnego miejsca, lecz do stanu umysłu – pełnego energii, odwagi i twórczego niepokoju.
- podsumowało Ursynowskie Centrum Kultury.
Jeśli przegapiliście otwarcie, nic straconego, choć ominął was perkusyjny live act. Sama wystawa, będąca „wizualno-dźwiękowym portretem umysłu młodego studenta”, dostępna jest dla zwiedzających do 1 lutego 2026 roku. Warto się pospieszyć, bo ursynowska ekspozycja to tylko pierwszy przystanek. Już w lutym te surowe, ftalowe formy pojadą na północ, by zawisnąć w gdańskiej Boukoffa Gallery. Galeria czynna od rana do wieczora w UCK przy ul. Gandhi 9 (przy stacji metra Imielin). Wstęp wolny.
[FOTORELACJA]6517[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nadciąga fala arktycznego zimna. Ratusz stawia namioty
za PiS nie było takich mrozów, to pewnie Trzaskowski wykorzystując 5G i chemtrails sprowadza na Polskę klęskę zimna.
aster
16:27, 2026-01-30
Wynosiły jedzenie z przedszkolnej kuchni. "To nie pierw
Nie tylko one zarabiają grosze.Trzeba nie mieć honoru i wstydu aby okradać zwłaszcza dzieci.Gdyby istniał samosad to bym poobcinała ręce. CHAMKI
Marzena
16:14, 2026-01-30
Szkoła specjalna za zgodę na osiedle mieszkaniowe?
Czy urzędnicy nie myślą po cholere kolejne bloki
Dość zabudiwy
16:10, 2026-01-30
Szkoła specjalna za zgodę na osiedle mieszkaniowe?
Pewnie że lepsze chaszcze niż kolejnych 330 rodzin z samochodami. Już jest i tak duże zagęszczenie na Ursynowie, spalin z samochodów a w metrze rano ledwie się ludzie mieszczą
Do Anka z Ghandi
16:09, 2026-01-30