Andrzej Bukowiecki od września prowadzi mieszkańców Ursynowa przez historię światowego kina. Ten renomowany filmoznawca i wieloletni animator kultury filmowej w Domu Sztuki wie, jak opisywać i pokazywać klasykę. Ursynowianie mieli okazję przeżyć na nowo "Prostą historię" Davida Lyncha, kultową "Odyseję kosmiczną 2001" Stanleya Kubricka i mroczne "Na samym dnie" Jeana Renoira.
Teraz przyszedł czas na prawdziwą legendę kina! "Czarnoksiężnik z Krainy Oz" z 1939 roku to nie tylko bajka dla dzieci - to była rewolucja w historii filmu, pionier techniki Technicolor i obraz, który zdefiniował Hollywood na pokolenia. 17-letnia wówczas Judy Garland w roli Dorotki, żółta droga z żółtej cegły, kultowe piosenki ("Somewhere over the Rainbow" zdobyła Oscara) i magia, która działa nawet po 86 latach od premiery.
To nie będzie zwykły seans - to spotkanie z klasyką, na którym Andrzej Bukowiecki wprowadza widzów w kontekst epoki, opowiada kulisy produkcji i pokazuje, dlaczego te filmy wciąż mają moc.
Wstęp jest bezpłatny dzięki dofinansowaniu z budżetu dzielnicy Ursynów - to rzadka okazja, żeby obejrzeć taką klasykę za darmo w profesjonalnych warunkach. Seans odbędzie się już dziś - we wtorek 16 grudnia o godz. 19 w Domu Sztuki przy ul. Wiolinowej 14 (stacja metra Ursynów).
Andrzej Bukowiecki to postać nierozłącznie związana z kulturą Ursynowa. Przez 36 lat (w latach 1984-2020) organizował działalność filmową Domu Sztuki przy Wiolinowej, a w latach 2011-2020 pełnił funkcję dyrektora placówki. Filmoznawca, syn znanego krytyka filmowego Leona Bukowieckiego, współzałożyciela tygodnika "Film", zaczynał jako instruktor ds. upowszechniania kultury filmowej, by z czasem stać się największym ursynowskim autorytetem w tematyce filmowej.
Po przejściu na emeryturę nie pożegnał się z Domem Sztuki. Kontynuuje swoją pasję, prowadząc cykliczne pokazy klasyki filmowej. W 2023 roku został uhonorowany w projekcie "Ważni dla Dzielnicy" – przy drzewie na Ursynowie odsłonięto tablicę pamiątkową. Podczas pożegnania z funkcji dyrektora uczestnicy spotkania mówili: "To człowiek instytucja, który powinien mieć na Ursynowie pomnik".
[ZT]26950[/ZT]
Za DARMO?10:32, 16.12.2025
Nie za darmo. Za środki dzielnicy Ursynów. Za każdy bilet płacimy z naszych podatków. Ale za to żeby ktoś cuchnący kibel wyszorował już nie. Dlatego w dziadowskim azbestowym Domu Sztuki w sali kinowej 5 staruszków sobie smacznie śpi zazwyczaj. Pompujecie kasę w ten Dom Sztuki z uporem a sensu w sponsorowaniu tego dziadostwa nie ma za grosz. Jeszcze dyrektora se spółdzielnia wzieła tam zrobiła z TVPiS. Brawo wy. Czyj to pomysł? Ostrowski taki mądry?
Rock, kolędy i pomoc. Tak zagra WOŚP na Ursynowie
Boże miej nas wszystkich w swojej opiece...
Somsiad
13:22, 2026-01-05
Blisko 90 tys. zł za remont… którego nie widać?
Nic się nie stało bo to tylko kwintesencja $%&*$%&$* u władzy, norma ko!
Pasztecik
12:52, 2026-01-05
Blisko 90 tys. zł za remont… którego nie widać?
Wiedziałem, że będzie można liczyć na komentarz jakiegoś malkontenta-marudy, który napisze, że chałupniczo ze szwagrem zrobiliby to za 1/3 ceny i zostałoby jeszcze na flaszkę. Do tego tradycyjne rzucanie pomówień, że na pewno wziął ktoś w łapę. Klasyczne "nie wiem", ale się wypowiem. Dobrze, że nie napisał, że wydrukowanie tego w drukarce 3D by kosztowało tysiąc złotych.
AntyJanuszex
12:28, 2026-01-05
Blisko 90 tys. zł za remont… którego nie widać?
Oho. Niby niewidzialna, a jednak widać. Mówię o "niewidzialnej ręce szwagra". 87 tysięcy wywalone na coś, co zgodnie z zamysłem samego twórcy miało się zmienić w proszek. Bo chyba o to mu chodziło, skoro wykonał swoje dzieło z materiału, który tak właśnie reaguje na upływ czasu? Ale jako "miś" - znakomite. Bo to można było zrobić całkiem od nowa. Policzmy - formatka blachy stalowej ryflowanej 1500 x 3000 mm (10 mm grubości - na bogato) - 4548 złotych z dostawą. Wycięcie tych literek pewnie z 6 - 7 tysięcy, ploter grawerujący może by i dał radę. Ale dobrze, niech będzie z 10 kafli. Potem to pospawać i wypolerować - a co tam, dajmy 15 tysięcy. Niech spawacz ma. Podliczone, krecha, wychodzi 30 tysiaków z napiwkiem dla kuriera. Na co poszło 87 tysiaków, jeden tylko urzędas i śwagier wiedzą :P
Irfy
12:11, 2026-01-05