Kultura i Sztuka

Zamknij
PILNE

Kino za darmo na Ursynowie! Dziś ostatni seans. I to jaki!

Redakcja Haloursynow.pl Redakcja Haloursynow.pl 06:14, 16.12.2025 Aktualizacja: 22:21, 15.12.2025
1 Kino za darmo na Ursynowie! Dziś ostatni seans. I to jaki! Czarnoksiężnik z krainy Oz (mat. dystrybutora)

To ostatnia szansa w tym roku, żeby zobaczyć filmową klasykę na wielkim ekranie w towarzystwie prawdziwego znawcy kina! Dziś Dom Sztuki na Wiolinowej wyświetli kultowego "Czarnoksiężnika z Krainy Oz". Będzie to finał cyklu cenionego filmoznawcy oraz byłego dyrektora placówki Andrzeja Bukowieckiego. Wstęp za darmo!

Andrzej Bukowiecki od września prowadzi mieszkańców Ursynowa przez historię światowego kina. Ten renomowany filmoznawca i wieloletni animator kultury filmowej w Domu Sztuki wie, jak opisywać i pokazywać klasykę. Ursynowianie mieli okazję przeżyć na nowo "Prostą historię" Davida Lyncha, kultową "Odyseję kosmiczną 2001" Stanleya Kubricka i mroczne "Na samym dnie" Jeana Renoira. 

Teraz przyszedł czas na prawdziwą legendę kina! "Czarnoksiężnik z Krainy Oz" z 1939 roku to nie tylko bajka dla dzieci - to była rewolucja w historii filmu, pionier techniki Technicolor i obraz, który zdefiniował Hollywood na pokolenia. 17-letnia wówczas Judy Garland w roli Dorotki, żółta droga z żółtej cegły, kultowe piosenki ("Somewhere over the Rainbow" zdobyła Oscara) i magia, która działa nawet po 86 latach od premiery. 

Dlaczego warto przyjść?

To nie będzie zwykły seans - to spotkanie z klasyką, na którym Andrzej Bukowiecki wprowadza widzów w kontekst epoki, opowiada kulisy produkcji i pokazuje, dlaczego te filmy wciąż mają moc.

Wstęp jest bezpłatny dzięki dofinansowaniu z budżetu dzielnicy Ursynów - to rzadka okazja, żeby obejrzeć taką klasykę za darmo w profesjonalnych warunkach. Seans odbędzie się już dziś - we wtorek 16 grudnia o godz. 19 w Domu Sztuki przy ul. Wiolinowej 14 (stacja metra Ursynów).

Kim jest Andrzej Bukowiecki?

Andrzej Bukowiecki to postać nierozłącznie związana z kulturą Ursynowa. Przez 36 lat (w latach 1984-2020) organizował działalność filmową Domu Sztuki przy Wiolinowej, a w latach 2011-2020 pełnił funkcję dyrektora placówki. Filmoznawca, syn znanego krytyka filmowego Leona Bukowieckiego, współzałożyciela tygodnika "Film", zaczynał jako instruktor ds. upowszechniania kultury filmowej, by z czasem stać się największym ursynowskim autorytetem w tematyce filmowej.

Po przejściu na emeryturę nie pożegnał się z Domem Sztuki. Kontynuuje swoją pasję, prowadząc cykliczne pokazy klasyki filmowej. W 2023 roku został uhonorowany w projekcie "Ważni dla Dzielnicy" – przy drzewie na Ursynowie odsłonięto tablicę pamiątkową. Podczas pożegnania z funkcji dyrektora uczestnicy spotkania mówili: "To człowiek instytucja, który powinien mieć na Ursynowie pomnik".

::news{"type":"see-also","item":"26950"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Za DARMO?Za DARMO?

2 1

Nie za darmo. Za środki dzielnicy Ursynów. Za każdy bilet płacimy z naszych podatków. Ale za to żeby ktoś cuchnący kibel wyszorował już nie. Dlatego w dziadowskim azbestowym Domu Sztuki w sali kinowej 5 staruszków sobie smacznie śpi zazwyczaj. Pompujecie kasę w ten Dom Sztuki z uporem a sensu w sponsorowaniu tego dziadostwa nie ma za grosz. Jeszcze dyrektora se spółdzielnia wzieła tam zrobiła z TVPiS. Brawo wy. Czyj to pomysł? Ostrowski taki mądry?

10:32, 16.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!

Karczunkowskiej to nie odciąży.

Wck

12:47, 2026-04-23

Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!

Zastanawiam się, który to vip tam mieszka, że postawiono mu światła? gdy wcześniej był dla kogoś kto zrobił normalnie prawo jazdy a nie kupił bezproblemowy wyjazd przez buspas jak i przejście. Fachowcy tęgim umysłem malując tam pasy ostatnio w ciągu dnia zamiast nocy zakorkowali na kilka godzin kilka kilometrów trasy no i też stanęli na wysokości zadania bo jadąc od Piaseczna sygnalizator górny jest całkowicie zasłonięty przez kładkę dla pieszych i rowerów nad jezdnią przez co osobiście uznaję to za kolejną prze-zabawną inwestycję ze strony władz absurd miasta :)

Anula

12:05, 2026-04-23

Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!

Kretynizm, który nic nie zmieni, poza spotęgowaniem korków na Puławskiej. Owszem, mieszkańcy Józefosławia skorzystają, ale poza tym żadnych korzyści i tylko większy korek. Ciekawe zresztą, po co kilka lat temu była kładka odbudowywana za paręnaście mln zł., skoro teraz będzie tylko punktem widokowym. A jeżeli chodzi o korki na Puławskiej najlepsze przed nami... ja niedługo ruszam z budową przyłącza kanalizacyjnego na Karczunkowskiej i na dwa dni zablokuję połowę jezdni... zobaczycie jak będzie wesoło :)

Lokals

12:05, 2026-04-23

Sztylet sprzed 2800 lat na giełdzie na Ursynowie

Kolejny chory przepis. Powinno być tak, że jeśli "antyk" nie pochodzi z przestępstwa, to "państwo" powinno mieć prawo PIERWOKUPU po rynkowej cenie. Obliczanej na podstawie ceny transakcyjnej podobnych przedmiotów albo za tyle, ile krzyknie właściciel, jeśli cena nie będzie znacząco (+/- 5%) odbiegać od rynkowej ceny transakcyjnej. Ale nie. Bandyckie państwo jest oczywiście pierwsze do kradzieży cudzej własności. Efekt jest taki, że nabywca / znalazca zabytków albo wywozi je gdzieś, gdzie może je sprzedać z zyskiem albo, jeśli zabytki są złote, przetapia je na sztabki. Dzięki czemu giną naprawdę bezpowrotnie. Brawo. "Zabytki" to w ogóle niechlubny przykład państwa wrogiego dla obywateli. Osobiście jestem na przykład współwłaścicielem domu. Zbudowanego przez własnego, rodzonego prapradziadka. I teraz od jakiegoś czasu użeramy się z "konserwatorem zabytków", który usiłuje ten dom wpisać na swoją listę. Nie, on go nie chce wykupić, żeby się "zabytkiem" nacieszyć. Parszywiec chce uniemożliwić potencjalną sprzedaż, przeróbkę czy rozbiórkę, bo do tego się to sprowadza. Prawo własności, jego mać. Jak za komuny. Z "wolnością słowa" to samo.

Irfy

12:04, 2026-04-23

0%