Artystka, która zyskała rozgłos dzięki "Znikającym wystawom" wróciła na Ursynów. W Galerii "U" przy Lachmana możemy zobaczyć jej prace malarskie. To niezwykła wędrówka po stylach i gatunkach.
Obraz niderlandzkiego mistrza Jana Vermeera "Dziewczyna z perłą" jest znany chyba wszystkim. Powstał w XVII wieku i do dziś hipnotyzuje niczym Mona Lisa, do której często jest porównywany.
Do tego obrazu nawiązuje nowa wystawa malarstwa Anety W. - artystki z Gdańska, która występuje pod pseudonimem Among Scratches. Ursynowianie mogli poznać jej twórczość w 2020 roku, gdy przyjechała ze "Znikającą wystawą". Fotografka wróciła do domu z niczym, bo każdy mógł wziąć sobie jej analogowe zdjęcie Ursynowa na własność. Ze znikających wystaw artystka jest zresztą znana w całej Polsce. W Gdańsku postanowiła walczyć z tandetnymi pamiątkami dla turystów. W Zielonej Bramie wystawiła swoje prace i pozwoliła je zabierać przechodniom do domu. Happening cieszył się ogromną popularnością.
Od niedzieli 18 września w Galerii "U" w Domu Kultury "Stokłosy" przy Lachmana 5 możemy oglądać prace malarskie Among Scratches. To niejako powrót do źródeł, bo artystka wróciła do malarstwa po latach.
- "Dziewczyna z perłami" to był punkt wyjścia, w każdym wystawionym obrazie można się doszukać albo perły, albo dziewczyny, albo historii związanej z dziewczynami z perłami. Praca Jana Vermeera jest tak wybitna, że przez 400 lat dawała ludziom inspirację. Dla mnie ona też jest inspiracją. Pokazałam tu przekrój styli malarskich - od modernistycznych po surrealizm - mówi Among Scratches.
Obrazy wystawione w Galerii "U" to przede wszystkim twarze. Są dziewczyny w perłach wprost nawiązujące formą do dzieła sprzed wieków, ale są też nieoczywiste grafiki z symetrycznymi lub asymetrycznymi wzorami, nawiązania do kubizmu, pop-artu i street artu. Obok dziewczyn z perłami zobaczymy postacie niczym z innego wymiaru, z horroru - jak np. "Poławiacz pereł". Among Scratches w swoich pracach dba o szczegóły, prace są idealne warsztatowo, ale przy tym spontaniczne.
Wrażenie na pierwszych oglądających wywarła postać dziewczyny z doklejoną prawdziwą suknią ślubną z odzysku. Ten wątek zresztą układa się stereotypowo - widzimy po kolei kobietę, mężczyznę, kobietę w ciąży i w perłach w sukni ślubnej.
Among Scratches wykorzystuje w swoich pracach materiały z odzysku. Idea zero waste jest jej bliska.
- Bardzo lubię piękne stare ramy, które często lądują na śmietnikach, szkoda mi ich i je wykorzystuję, podobnie jak obrazy na dyktach, przerabiam je. Chodzi głównie o te ramy - mówi.
Prace artystki można oglądać codziennie do końca października w Galerii "U" w Domu Kultury "Stokłosy" przy ul. Lachmana 5. Wstęp wolny. Wystawa prezentowana jest w ramach Inauguracji Roku Kulturalnego na Ursynowie i objęta jest honorowym patronatem rektora gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych prof. dr hab. Krzysztofa Polkowskiego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Terytorialsi wjeżdżają do ratusza!
Bardzo dobra inicjatywa, taka wiedza od praktyków na pewno się przyda, jest to właściwy przykład wykorzystania terytorialsów do działań na rzecz lokalnej społeczności. Jak patrzyłem w tv na wykorzystanie żołnierzy WOT do odśnieżania w niektórych województwach to robiło mi się niedobrze.
emeryt
13:10, 2026-01-12
Kamery na Puławskiej wyłapią skradzione auta?
Już myślałem że jakaś nowa technologia rozpoznawania kradzionych aut. A tu rozpoznawanie nr.rej. to faktycznie jest się czego bać. Wystarczy przed kamerką się zatrzymać, zasłonić tablice, a za kamerką odsłonić. Pomijam że złodzieje najczęściej montują skradzione gdzie indziej tablice.
Misiu
11:54, 2026-01-12
Nocna prohibicja [LIST CZYTELNIKA]
>Sam jestem alkoholikiem.. Tyle trzeba wiedzieć na temat autora tego listu. Degenetart, osoba z marginesu społecznego, sam tak słaby i żałosny że nie potrafił nad sobą zapanować i popadł w nałóg. Autor tego "listu" samemu nie kontroluje się wystarczająco żeby spożywać napoje wyskokowe, tak więc próbuje zabronić tej szlachetnej rozrywki innym bardziej odpowiedzialnym i dojrzałym osobom. Godna pogardy postawa psa ogrodnika. Strachliwy autor tych elubrykacji musiał ratować się ucieczką, czmychać przed wyimaginowanym zagrożeniem w postaci kilku szlachetnych gentlemenów na stacji. To jedynie dowodzi tchórzostwa, ale czego się spodziewać po alkoholiku z nizin społecznych. I tak potrzeba zakupu trunków o 4 rano jest najzupełniej normalna, to dzięki wypadom z imprezy by dokupić wiktuałów na stacji czy w sklepie nocnym ludzie przeżywają niezapomniane i piękne przygody. Autor chce tego zabronić z powodu własnej podłej zawiści, zazdrości wobec ludzi lepszych którzy mogą pić nie popadając w nałóg tak jak on.
Ursynowianin
10:57, 2026-01-12
Uwaga Ursynów! Rekordowe 8 mln do podziału!
Czas wałków start!
Zniesmaczona
10:50, 2026-01-12