Dolina Służewiecka to nie tor wyścigowy, choć pewna 30-latka chyba o tym zapomniała. Jechała swoją skodą z prędkością 156 km/h w miejscu, gdzie limit wynosi 60! Kiedy policjanci ją zatrzymali i zapytali, dlaczego tak pędzi, odpowiedź była bezcenna: spieszyła się na wyścigi konne.