Każdy koncert Grzegorza Turnaua to wydarzenie rangi specjalnej. Nie inaczej było na Ursynowie. Gdy przed wieloma tygodniami ogłoszono występ artysty w UCK "Alternatywy", system rezerwacyjny rozgrzał się do czerwoności. Wejściówki wyprzedały się w błyskawicznym tempie, a ci, którym udało się je zdobyć, wzięli udział w sentymentalnej podróży przez cztery dekady twórczości krakowskiego barda. Świetna okazja na Walentynki.
Wieczór otworzył Krzysztof Czubaszek, dyrektor UCK „Alternatywy”, witając zgromadzonych gości i wprowadzając w klimat spotkania. Chwilę później scena należała już tylko do mistrza i jego zespołu. Repertuar został dobrany tak, by zadowolić zarówno wiernych fanów, pamiętających początki kariery artysty, jak i tych, którzy dopiero odkrywają jego twórczość.
Publiczność usłyszała kompozycje z najnowszego albumu „Szósta godzina”, które przeplatały się z żelaznymi klasykami. Nie mogło zabraknąć kultowej „Brackiej”, która od lat jest nieoficjalnym hymnem krakowskich deszczowych dni, przeniesionym na chwilę na ursynowski grunt.
To były ponad dwie godziny wielkiej uczty. Turnau ma ten dar, że potrafi zatrzymać czas i sprawić, że przez chwilę zapomina się o pędzie codzienności.
- oceniali słuchacze tuż po zakończeniu występu.
Grzegorz Turnau to postać, której nikomu przedstawiać nie trzeba, jednak warto przypomnieć, dlaczego jego koncerty niezmiennie przyciągają tłumy. To artysta kompletny – piosenkarz, kompozytor, pianista i aranżer, który swój własny, unikalny styl szlifował przez lata. Debiutował utworem „Znów wędrujemy” na Studenckim Festiwalu Piosenki, by później przez 13 lat tworzyć historię legendarnej krakowskiej Piwnicy pod Baranami.
Jego dorobek to nie tylko setki piosenek, ale także muzyka teatralna i filmowa. Jest laureatem licznych Fryderyków, Wiktorów oraz prestiżowego Medalu „Gloria Artis”.
::photoreport{"type":"see-button","item":"6540"}
Wypadek na Puławskiej. Lądował śmigłowiec LPR
Akurat wyjeżdżałem z Baletowej w stronę Centrum i światła działały - te od strony Baletowej. Ruszyliśmy ( kilka samochodów ) dopiero gdy zapaliło się dla nas zielone . Nie wiem jakie - i czy w ogóle - światło miała kierująca niebieską Toyotą, ale na pewno powinna widzieć auta , które wyjeżdżały z Baletowej. Nie jechała lewym pasem i było widać nadjeżdżające od strony Piaseczna tylko jej auto. Mam to na ujęciu z kamery.
RZ.
16:57, 2026-05-22
Burmistrz zrywa z tradycją. Nie będzie spotkań
Problemy/sugestie można w każdej chwili zgłosić przez aplikację 19115.
abc
15:43, 2026-05-22
Linowy plac zabaw nagle zamknięty. Co się stało?
..a jak komuś cegła na głowę spadnie to co? nie można to nie można
kot nat
13:45, 2026-05-22
Wypadek na Puławskiej. Lądował śmigłowiec LPR
Brak sygnalizacji na tym skrzyżowaniu to bardzo niebezpieczna sytuacja wyjazd z Baletowej w stronę Warszawy bardzo niebezpieczne i ryzykowne w większości kierowcy wymuszaj. Bezpiecznej jest włączyć się dobrych w stronę Piaseczna i zawrotka na najbliższym skrzyżowaniu to jest bardziej bezpieczne i szydzące niż stanie i czekanie aż się uda pokonać skrzyżowanie ale cóż większość kierowców woli wymusić wjazd niż zrobić oberka
Bvgg
13:38, 2026-05-22
1 0
Kto na polski mundur pluł ten będzie zbierał klawiaturę z chodnika. Zegar tyka.
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz